Lecz czyż mężczyzna, gdy kobieta rodzi,
Jej straszne bóle pojmuje, ocenia?
Spółczucie jego w tej chwili pochodzi
Raz z samolubstwa, a raz z podejrzenia.
Kobieta piękna, uczona, szlachetna,
Z tym wszystkim dobra tylko — kiedy dzietna.
XXV
Wiele w tym dobra i wiele uroków,
Ale i wiele przykrości — na Boga!
Jej życie tak jest pełne smutków, mroków,