Albo z mistyczną pieczęcią miłosny
List; a któż by się nie puścił w miłostki,
Przeglądające przez nią widząc kostki! —
XXVIII
A gdy w dzień głuchy, milczący, zaspany,
Kiedy sirocco721 wieje wśród oparu,
Gdy morze nawet rzuca brudne piany
I strumień toczy się mrukliwie z jaru,
A niebo ma ten kolor wyszarzany,
Tę niby trzeźwą antytezę żaru —