Skrzywiony na jej niewczesne zaloty.

Kochance niech nie krępuje kochanek

Swobody uczuć i wolności złotej.

Biada mu, jeśli nie jest jak baranek;

Zazdrość przyśpieszy jej zdradne roboty

I zawód spotka bolesny czciciela,

Co na niewiastę liczyć się ośmiela.

XLIV

Uśmiechy, szepty... panienki się puszą

Swą całą cnotą; czoła marszczą matki;