I jest w miłostkach dokuczliwa skrycie;
Jedna z tych miłych, cennych plag, co słodzi
Ciągle kochankom kaprysami życie,
Co robi zwadę, gdy jej nie nachodzi,
I tak dzień po dniu umila pożycie
Czarując, dręcząc, tuląc, odpychając,
A co najgorsza — z rąk nie wypuszczając.
LXIV
Łatwo jej głowę młodemu zawrócić,
Aż będzie szukał, jak Werter, ratunku