Prosząc, by ostrzegł płochego szaleńca.
Milord wysłuchał z półuśmiechem żonę,
Ale na jej plan wyrwania młodzieńca
Z szpon harpii, jako polityk, powiedział
Coś, z czego mądry nic się nie dowiedział.
LXVI
Naprzód: nie wtrąca się on w korowody
Miłosne, ale jedynie państwowe.
Po drugie: gdzież są wyraźne dowody,
Że tak daleko zaszły sprawy owe?