Nie wydały mnie szczwaniom na ofiarę,

Wstąpiły za mnie przeciw złości w szranki

I — dzisiaj walczą, gdym ja nieobecny,

Przeciw obmowie zjadliwej i niecnej.

XCVII

Czy dwie osoby w tej pieśni błyszczące

Zaprzyjaźniły się w takim znaczeniu

Czy w innym, kwestii tej dziś nie potrącę.

Cieszę się, że mi tak na podniesieniu

Skaczą jak łątki na nitkach wiszące.