Mary odwiedzą go rannej godziny.

Chociaż się wodą letejską poświęci,

Strach go owładnie czasem chłodny, siny.

W klepsydrze, którą czas tak srogo władnie,

Pod piaskiem smutek zawsze leży na dnie.

V

Co do miłości... O ty!... — Idźmy dalej.

Dźwięczne nazwisko (pani Adelina

Z Amundevillu) jak lane z metali

Pięknie na gęśli mojej brzmieć zaczyna.