Był tam majonez temu, kto go jada,
Tuż indyk à la Perigeux ułożył
Podcięte członki, równocześnie, biada!
Małom smakoszów wszystkich nie potrwożył:
Zupa cielęca, wyzłacana masłem,
I lśniące prosię, choć z okiem zagasłem.
LXIV
Winien bym wszystko zgeneralizować;
Gdybym zachował poprzedni porządek
Szczegółów, Muza mogłaby zwariować,