LXX

Dzwonią kieliszki, talerze i flaszki,

A twarze gości czerwieni purpura;

Damy skramniuchno jedzą, niby ptaszki,

Ot tyle — co na koniec mego pióra;

Młodzież nie więcej, bowiem młodzieniaszki

Winni jeść tyle ledwo, co natura

Żąda; winien ich za to karmić słodki

Głosik (gdy słodki) sąsiadki szczebiotki.

LXXI