A gdy domu nieszczęście jest blisko,

W księżycowych promieni blasku z sieni do sieni

Sunie z wolna ponure zjawisko.

Kształty jego rozpoznasz, lecz nie dojrzysz mu twarzy,

Bo jest cała ukryta w kapturze;

Tylko oko błyszczące spod kaptura się żarzy,

Jak u duchów jest czarne i duże.

5

Strzeż się, o, strzeż się „Czarnego mnicha”,

On gospodarzem jest dworu,