Co do takiego wyrosło ogromu,
Że obiecanek już skarb nie pokrywał.
Lecz raz dotrzymał, raz nie; przeto jego
Słowo ważyło nie mniej niż innego.
LXXII
Druh liberalnych, przyjaciel wolności,
A niemniej przeto przyjaciel korony
(W kolizję nigdy nie wwiódł swej godności
Z patriotyzmem), tylko zniewolony
Jej łaską służył... „Nie chcę swej wartości