Lecz jej wzrok błyskiem źrenic niezawodnych
Śmieszności w każdym momencie odkrywa,
Ten miód smakowny naszych pszczółek modnych,
Który złośliwie do swych ulów znoszą —
Księżna zbierała go i dziś z rozkoszą.
CI
Nadszedł już wieczór i noc. Zajechały
Przed dom powozy; ostatnie podrygi
Wesołych śmiechów zmilkły. Damy wstały
Z miejsc i złożyły parafiańskie dygi;