Rzekłbym mu grzecznie: „Jesteś pan... polityk”.
CCIX
A teraz nagródź mnie oklasków grzmotem
I pomnij, com tu rzekł o moralności
— Kraszę tę brzydką rzecz poezji złotem,
Tak dzieciom dają bawidełka z kości,
Gdy się im ząbki kłują — a wiedz o tem,
Że mam pretensję do poetyczności;
Lecz aby krytyk nie miał na mnie chrapki,
Przekabaciłem „Przegląd” mojej babki130.