Piękny, w kolory przeróżne pisany,

Zwój włosów spadał na szyję niedbale,

Gwiazdami drogich kamieni usiany.

Na pasku lśniły rubiny, opale,

Welon z najdroższej materii był tkany.

Palce w pierścieniach — ale wstyd mnie reszty...

Na bosych stopach panna miała meszty172.

CXXII

Drugiej ubranie pierwszemu podobne,

Ale sukienka była grubsza cała,