Najbrzydsza sześciu poetów by w szały

Wprawiła; pierwsza śpiewa, za nią inine

Takt wybijając, następują zwinne.

XXXI

Część biesiadników, na dywanie w głębi

W kucki usiadłszy, je. Tu baranina

Z ryżem (tak zwany pilaw) parą kłębi,

Tam stoją flasze samijskiego wina,

Sorbet się w wazie porowatej ziębi.

Nad gośćmi drzewo gałęzie ugina,