LIV

Chęć władzy, złota trzos, co dumę stwarzał

I zhartowane ciągłą walką życie,

Niebezpieczeństwa, w których się zestarzał,

Litości jego częste nadużycie,

Jęk ofiar, co się ciągle w duszę wdrażał,

Morze, co domem, zbójcy, co bandycie

Stali się braćmi, zrobiły go bogiem

Mordu, dla ludzi nieugiętym, srogim.

LV