Myśl, niby rosa, w księgi padająca,
Wprowadza w obrót żwawy ludzkość wielką.
Mała literka, mózg zastępująca
— Dziwne — zdolna jest stać się karmicielką
Wieków; czas w nicość ludzkie ciało strąca,
Gdy papier, podła bibuła — ot szmata
Jak ta — przeżyje najpóźniejsze lata.
LXXXIX
Kiedy już kości spróchnieją w mogile,
A jego ród i nawet naród zginie