XXXVI
Z krzykiem porwała się i padła z krzykiem
Pełnym nadziei, smutku, szczęścia, trwogi.
Oto ten, który, jak mówiono, w dzikiem
Morzu utonął — wraca groźny, srogi,
Może, by zabić tego, który z nikim
Zrównany tnie był, a nie więcej drogi
Niż ojciec! Chwila dwustronnej obawy,
Gdy myśli w duszy spór prowadzą żwawy.