Podbił mu szablę głową jatagana300
I sam ciął, Juan puścił szablę z dłoni,
Osłabł, zachwiał się, przypadł na kolana
I legł — krew strugą ciekła mu po skroni,
A druga struga spływała po karku
Z dwóch ran: na głowie i na prawym barku.
L
Powiązanego z komnaty wyniosły
Żylaste ręce. Na znak, przez dowódcę
Dany, zniesiono go na brzeg zarosły