Istniała rana, a nie czuło ciało
Bólu, bo znikła świadomość przyczyny
I szał przyczaił się na kształt gadziny.
LXIII
Błędną źrenicą patrzy, leży cicha,
Słucha wyrazów nie wiedząc, co znaczą;
Dłonie lekarstwa niosące odpycha,
Nie zważa na tych, co u łoża płaczą,
Milczy, choć głosem włada, i nie wzdycha,
Snadź313 wzięła rozbrat z ludźmi i rozpaczą.