Więc obojętnie patrzał w mórz lazury,
Rycerskich mogił ocienione wieńcem.
Osłabł z ran, ciało mu przetarły sznury. —
Wreszcie się w dyskurs wdał z jakimś trzebieńcem327
Pytając, co z nim było i co będzie —
Lecz ten mu nie dał objaśnień w tym względzie.
LXXX
Dalej obaczył kilku jeńców, którzy
Włochami zdali się i byli niemi.
Usłyszał dziwne koleje podróży: