Imiona toczą się w chwały podmuchach
Jak grudka śniegu, która się przemienia
W górę, w śniegowych na dół lecąc puchach,
I wstaje z grudki góra i mogiła
Duża i biała, lecz zimna, jak była.
CI
Wielkie imiona cóż są? Marne słowa,
A żądza sławy co? Przyjemność mdłego
Smaku, od której zawraca się głowa
Ludziom łudzącym się, że się ustrzegą