Rzucam — wyjąwszy, których nikt nie słucha;

Uznaję krótkie, treściwe poema,

Gdzie morał wali w grzech na kształt obucha,

Wiersz dydaktyczny, w którym pokus nie ma,

Bo w jądrze giną szpetne chuci ducha.

Jeśli mój Pegaz nie połamie kopyt,

Tym dziełem stworzę moralności popyt.

III

Europejskie i azyjskie361 brzegi

Lśnią pałacami. Rzeka Okeana362