„Zbyt trzeźwo, panie, na rzeczy patrzycie!”
„Ha! Cóż, nie jestem do czułości skory...
Wy macie swoje gwiazdy na błękicie,
Moje już spadły. Dla wiośnianej pory
W ułud i marzeń kwiat stroi się życie,
Czas jednak ściera zeń świetne kolory,
W życiowej walce nieszczęście zwycięża;
Złudy zrzucają skórę na kształt węża.
XXII
Co prawda, druga jest świeża i ładna;