„Boże, strzeż tego, kto by mi się dostał!” —

„Może to jeszcze stać się, tylko śmiało!

— Wszak los ci jeszcze dłużnikiem pozostał,

Patrz no, jak eunuch ten oczy wyłupił

Na nas; chciałbym już, żeby nas kto kupił. —

XXV

Lecz przede wszystkim, jaki los dzisiejszy?

Zły. Może lepszy spaść z fortunnej szali.

Im znamienitszy człowiek, tym podlejszy

Niewolnik żądz swych, chuci i tam dalej.