Zwiastują dziką burzę, tak przeziera

Namiętność przez ócz zamglone lazury

I w jakąkolwiek szatę się ubiera,

Jest zawsze jednej, obłudnej natury.

Chłód, duma, niechęć lub szorstkość bolesna,

To jest jej maska, zazwyczaj niewczesna.

LXXIV

Były westchnienia głębsze, bo tłumione,

Słodka w kradzionych spojrzeniach nieśmiałość,

Rumieńce wstydu za niepopełnione