W pałacach, które widziałem w przechodzie,
Choć złotem każdy zapełniony kątek,
Łuna nie bije zeń; za to smak bodzie
Mebel lub posąg krzywy, malowidła...
Nie mówię, żeby Muza mi nie zbrzydła.
XCV
W tej to królewskiej sali, na stojącej
W zagłębiu sofie, z niedbałym królowej
Wdziękiem leżała bez ruchu, półśpiący
Kobieta. Baba ukląkł, ruchem głowy