Zagrała w żyłach; gdyby ją powstydził,
W sercu by mu się wgryzły przodków kordy
I duch praojców by go znienawidził.
Baba, zadając sobie próżną mękę.
Rzekł: „Nie chcesz w nogę, pocałujże w rękę!”
CV
To już byt rodzaj hołdu niepotworny:
Kompromis gładki i dyplomatyczny,
Który załatwiał trudności w niesporny
Sposób; don Juan więc, mając wytyczny