Żądza z wyzwaniem, i jedynym trysła

Słowem: „Umiesz ty kochać, niewolniku?”

— Wiedząc, że tym go poruszy do wniku.

CXVII

Istotnie, jak grom pytanie to spadło;

Lecz mu na strunach wspomnień dotąd grała

Hajdei jońska twarz niby widziadło.

Czuł, jak krew ciepła, co mu twarz rozgrzała,

Wraca do serca, tłucze jak w kowadło,

Młoty; jak śnieżny puch twarz pobielała,