XXII

Jestem filozof. Niechaj wszystko ginie!

Ziemia, mężczyźni i — kobiety... nie, nie! —

Gdy zaklnę szczerze, to żółć zaraz spłynie

I mój stoicyzm kłopoty odżenie441.

Wszystko, co zwie się bólem i łzą, minie,

I duszę mogę zdać myśli w dzierżenie,

Choć iście nie wiem, co jest dusza, co myśl;

A pewno nie wiesz i ty — lecz się domyśl.

XXIII