XLII

Dudu była to śpiąca Afrodyte449,

Lecz snem, co oczom twoim sen ukradnie,

Gdyś ujrzał lice, barwą róż pokryte,

Attyckie czoło i nosek dokładnie

Rzeźbiony, Fidiaszawy; nieobfite

Wcięcia jej kibić miała — każdy zgadnie,

Lecz po tym wszystkim trudno dojść do zgody,

Co można było ująć jej bez szkody.

XLIII