CXII
Stanąwszy wreszcie: „Niewolniku! Sprowadź
Jeńców” — wyrzekła ledwie dosłyszanym
Głosem, lecz takim, że Baba próbować
Nie chciał zaczepki; zadrżał, ale szczwanym
(Będąc mikitą470, udał, że zmiarkować
Nie może, o kim właśnie mówi hanem.
I prosił, by ich nazwała z imienia
Dla powtórnego błędu uniknienia.