Którym Suworow niby lampa świeci

Gazowa, igrę gotując dla szyków;

Lub niby ognik, co błyśnie, podleci,

Na trzęsawiska wiodąc podróżników

I tak czarując skaczącym błyskaniem

Że kto obaczy, ślepo dąży za nim.

XLVII

Teraz pójdzie szturm drogą należytą.

Witały wodza entuzjastyczne

Okrzyki: z armat na cześć jego bito