O ludu! Zawsze na próżno uczony.

Wawrzynie sławy! Każdy listek świeży,

Z urojonego oberwany drzewa,

Musi opłynąć krwią, co się wylewa.

LXIX

Suworow, który miał serce wytrwałe

Na łzy, a krwią się ludzką i cierpieniem

Nie wzruszał, patrzał na te dwie omdlałe

Z trwogi kobiety jak gdyby z odcieniem

Spółczucia; bowiem, przyznam to na chwałę