Jak pod wieńcami, gdy w ulicach wiszą
Dla wojsk zwycięskich — chociaż na chmurzyska
Gęste jak krochmal, co wilgocią dyszą,
Tęsknie poglądał, wyczekując słońca,
Jednak nie uciekł i dotrwał do końca.
XXII
Nie mógł ujść. Choćby uszedł, pomsty nieba
Nie wołaj, bowiem nie hańbi rzecz taka.
I wielkich czasem przyciśnie potrzeba,
Fryderyk Wielki spod Molwitz513 drapaka