Jako na martwej wodzie płynące łabędzie,

Kładą długie zasłony białe. Tajemnice

Dusz ich skwitają11 ciche pod gromnic płomykiem:

Że gdy siwy ksiądz w kapach przechodzi kaplicę,

Śnisz ogrojce12 dziewicze z Bożym ogrodnikiem.

III.

Zasię13 zachwyt ekstazy tak łacno14 się dzieli,

A serce w ciszy modłów ukaja15 tak łzawe,

Że niejedna z nich długo w samotnej swej celi

Powtarza w letni wieczór kościelne swe „Ave”.