Niejeden z was szuka rozmownych towarzyszy w lęku przed samotnością,
bo cisza samotności odsłania im nagość ich własnej istoty,
a od niej wolą uciekać.
A inni mówiąc, bezwiednie i nieoczekiwanie odsłaniają prawdę, której nie rozumieją sami.
Są i tacy co w głębi swej przechowują prawdę, lecz nie wypowiadają jej w słowach.
W łonie takich jak oni Duch w rytmie milczenia przebywa.
Gdy spotkasz przyjaciela na drodze lub na targowisku — niechaj dusza twa wybiegnie na usta i pokieruje twym słowem;
niechaj głos w głosie twoim ukryty, przemówi do ucha, które w uchu jego się tai,
a dusza jego przechowa prawdę twego serca, podobnym wspomnieniem jak pamiętamy smak wina przedniego,
gdy zapomnianą już jest jego barwa, a konwie dawno rozbite.