Ale o ogniu, w którym, nieskończenie

Płonąc, wciąż jedno odczuwam pragnienie,

By sławić ciebie, władco mój jedyny!

Przed oczy moje przywiodłaś, miłości,

Kiedy już ogień jął trawić mą duszę,

Kochanka w rozkwicie lat,

Który w swym męstwie, cnotach i piękności

Równego nigdy nie znajdzie! Więc muszę

Dla niego ludzi zhołdować i świat.

Jednakże miłość moja nie chce zdrad