W licach, co się słonecznie śmieją

I chociaż milczą, rzec umieją,

Że nad miłości tchnienie boże

Większego szczęścia ziemia dać nie może!

Daremnie pragną moje pieśni

Wyrazić pełnię uczuć całą;

Wyśpiewać, zwierzyć ich nie mogę,

Skrywać je muszę w serca cieśni,

Bo gdyby się to jawnym stało,

Rozkosz się zmieni w męki srogie —