Pan Geri odrzekł:
— Idź raz jeszcze do piekarni i powiedz, że cię w samej rzeczy do Cistiego, a nie gdzie indziej posyłam, a jeżeli ci da tę samą, co pierwej odpowiedź, to go spytasz, dokąd też myśli, żem cię posyłał?
Sługa, przyszedłszy po raz drugi do piekarza, rzekł:
— Zaprawdę, Cisti, pan Geri do ciebie przyjść mi kazał.
Na co Cisti:
— Wierę10, mój synu, być to nie może.
— No — zawołał sługa — gdzież więc, według ciebie, mnie posłał?...
— Do rzeki Arno — odparł Cisti.
Sługa zaniósł ten respons11 panu Geri, któremu gdy usłyszał słowa Cistiego, nagle w głowie zaświtało i zawołał:
— Pokaż mi butelkę, z którąś chodził!