Tak... Opuściła mnie okrutnie ona,

Choć rajem dla mnie były jej ramiona.

Na głuchą pustkę otwarła mi oczy,

Gdym już cel pragnień miał posiąść uroczy.

Gdym obraz marzeń widział niedaleki,

Nagle odeszła ode mnie na wieki!

Na próżno serce moje krwią dziś broczy,

Inne już w piersiach jej tleje kochanie.

A mnie zostały: rozpacz i wygnanie!

Więc zrozpaczony, smutny i sierocy,