Już mnie opuszcza siła i wytrwanie.
Życie mi cięży — a umrzeć nie mogę!
O Panie, wejdźże w życia mego drogę
I daj, co w mocy Twej leży jedynie,
Niech i on dla mnie trawi się i ginie!
Lub jeśli Twojej sprzeciwia się chęci
Złączyć nas słodkiej namiętności siłą,
Chciej wreszcie zerwać tę spółkę niemiłą,
Wydrzej988 go z mojej myśli i pamięci;
Niech nowy powab duszę moją znęci,