Na prośby głuchym został, i wyszydził
Mnie bez litości...
NATAN
To cię odstraszyło...
DAJA
Bynajmniej! Co dzień doń przystępywałam
On co dzień szydził ze mnie jednakowo.
Com wycierpiała odeń już! I czego
Z chęcią nie zniosłabym!... Od dawna przecież
Już nie przychodzi więcej pod te palmy,