Ten mu się zdawał, czasem znowu inny,

W miarę jak z którym bawił41, gdy dwaj drudzy

Byli od serca jego oddaleni,

Godnym pierścienia, i przez słabość, której

Źródło w miłości było, przyobiecał

Pierścień każdemu. Póki żył, nie było

Żadnych stąd skutków, lecz gdy umrzeć przyszło,

Ojciec w kłopocie znalazł się niemałym.

Przykro mu było zmartwić tych dwóch synów,

Którzy na jego polegali słowie...