Sam wiedzieć nie chcę co się we mnie dzieje,

Ani przypuszczać, co się będzie działo...

Dość tego! Próżno uciekałem, próżno!

I nic innego też nie byłem w stanie

Zrobić! A teraz niech się stanie, co się

Ma stać! Za prędko padł, bym ujść go zdołał,

Ten cios, pod który tak się uporczywie

Wzbraniałem podejść... Ujrzeć ją raz jeszcze,

Tę, którą ujrzeć tak się opierałem,

I postanowić, że jej nigdy więcej