Potknąć się tylko, gdzie on upadł... Upadł?...
Wolę z mężami upaść, niż stać z dziećmi!
Przykład mi jego starczy za uznanie,
A oprócz niego, mógłżebym o czyje
Dbać jeszcze sądy? O Natana? Przecież
Zachęty jego, nie uznania tylko
Pewnym być mogę. Co to za Żyd! Chociaż
Żydem się tylko okazywać pragnie...
Idzie tu... śpieszy... twarz mu szczęściem płonie...
Któż by inaczej szedł od Saladyna?...