Kiedym klejnoty przeglądała stare.

Pokazuje mu małe malowidło.

SALADYN

Mój brat!... to on jest!... to on był niestety!

Dzielny młodzieńcze, czemuż cię tak wcześnie

Straciłem!... Cóż bym teraz mógł przedsięwziąć,

Gdybym przy boku miał cię! Sitto, daj mi

Ten portret. Znam go! Dał go starszej siostrze,

Swej drogiej Lilii, gdy pewnego razu

Z objęć swych puścić go nie chciała wcale.