Był wkorzeniony, niż w nim Żyd?... Ha! Może!...
Któż się zna dobrze?... Jakże mogłem zresztą
Przeczyć mu tego łupu, który sobie
Na chrześcijaństwie zdobył?... Jest to, prawda,
Łup niezwyczajny!... tak urocze dziecko!...
Dziecko, lecz czyje?... Czy tamtego, który
Nieurobioną bryłę na pustynię
Żywota rzucił, a sam poszedł dalej?
Czyli też tego, co tę bryłę podniósł,
I boskie dla niej obmyśliwszy kształty,