Chciejcie pamiętać o nas!

Braciszek odchodzi.

Boże wielki!

Czemuż nie mogę upaść na kolana

Tu, zaraz! Jakże łatwo się rozplata

Ten węzeł, który często mnie przerażał!

Boże! Jak lekkim czyni mnie nadzieja,

Że już nie będę nic kryć potrzebował,

Że tak swobodnie będę mógł wśród ludzi

Stawać, jak staję przed Twym tronem, Boże,