Pomysł, aby ojca wraz z obydwoma synami kazać morderczym wężom w jeden węzeł związać, jest niezaprzeczenie bardzo szczęśliwym pomysłem, świadczącym o niezwykle malowniczej wyobraźni. Czyją on jest własnością? Poety czy artystów? Montfaucon nie chce go znaleźć u poety53, ale ja sądzę, że Montfaucon nie dość uważnie czytał poetę:

(...) oni prostą drogą

Na Laokoona pędy wymierzyli swoje,

I najpierwej spotkawszy dzieci jego dwoje,

Wpadli na nie obadwa, w kłęby opasali

I drobne ciała nędznych okropnie skąsali.

Bieży z mieczem na pomoc ojciec żalem zdjęty:

Wnet i jego krępują straszliwymi pęty;

Dwakroć ciało ściśnięte i barki, i szyja,

Dwakroć gad hardym karkiem nad głowę się wzbija54!